Mechanicy Shanty
Biografia
Zespół “Mechanicy Shanty” w tym roku obchodzi Jubileusz swojego 40-lecia. Jego lider Henryk “Szkot” Czekała jest w tym roku potrójnym jubilatem: 20-40-60. Rozszyfrujmy te liczby: 20 – Dwadzieścia lat zespołu “Szkocka Trupa”, 40 – czterdzieści lat “Mechaników Shanty” i 60 – szesćdziesiąte urodziny. Jest co świętować!
“Mechanicy Shanty” to jeden z najbardziej znanych i uznanych zespołów wykonujących szanty i piosenki żeglarskie. Miłośnicy bluegrassu, country, bluesa, które z powodzeniem łączą z folkiem irlandzkim, angielskim, w tym z pieśniami z pokładów dawnych żaglowców. Są laureatami większości festiwali pieśni żeglarskiej w Polsce (Shanties w Krakowie, Bałtyckiego Festiwalu Pieśni Morskiej w Gdyni, Świnoujskiego Wiatraka i wielu innych).
Jak pisze o nich portal szanty24.pl :
W ciągu niemal czterech dekad działalności zjechali Polskę wzdłuż i wszerz, dając rocznie kilkadziesiąt koncertów. Koncertowali w Niemczech, Holandii, Finlandii, USA i Kanadzie. Wyrobili sobie tak silną markę, że nie odbywa się dziś bez ich udziału żaden liczący się festiwal tradycyjnego folku morskiego czy współczesnej piosenki żeglarskiej. Uświetniają swymi występami ważne regaty, w tym największych żaglowców, czyli „The Tall Ship Races”. Dopracowali się własnego stylu i zajmują od lat mocną pozycję na „folkowym Olimpie”.
Grupa powstała w 1985 roku w Gdyni i szybko zyskała duże uznanie wśród publiczności.
“Historii o powstaniu zespołu krąży kilka. Najczęściej powtarzaną i najbardziej wiarygodną jest ta, że zespół i nazwa wypączkowały na Harcerskich Warsztatach Kultury Marynistycznej (organizowanych przez Centrum Wychowania Morskiego i Wodnego w Gdyni). Zespół oparł się o członków różnych grup śpiewających pieśni żeglarskie, których reprezentanci brali udział w warsztatach, w sumie było to ok. 20-30 osób. Byli wśród nich m.in. reprezentanci grup Achterwaterbaksztag, Orza czy Ryczące Dwudziestki. To z nich wyłonił się później zespół Mechanicy Shanty. Nazwę tę żartem zaproponował Jacek Ledworowski (Orza), tłumacząc ją m.in. tym, że sporo z osób biorących udział w nagraniach, w tym on sam, uczyła się w technikach mechanicznych. Kiedy początkowy zapał nieco osłabł, z trzydziestki po jakimś czasie zostało ośmiu, dziewięciu największych zapaleńców, którzy później stali się trzonem zespołu Mechanicy Shanty.
Od samego początku był to wyróżniający się band na scenie folku morskiego. Muzycy nie pochodzili z różnych części Polski, co determinowało sposób prób i pracy. Wśród ich instrumentarium folkowego (mandolina, banjo, gitara) znalazła się też gitara basowa, co wówczas było nie do pomyślenia na scenie żeglarskiej. Nie tylko śpiewali a cappella szanty – tradycyjne, marynarskie pieśni pracy, ale też aranżowali je do wykonań wokalno-instrumentalnych, głównie opierając się na folku najpierw angielskim, a później amerykańskim.
Fenomenem zespołu tworzonego przez sześć osób jest fakt, iż mieszkając w różnych , odległych od siebie częściach Polski, znajdują czas aby się spotykać regularnie, wspólnie odbywać próby, grać i śpiewać.
Pierwszą płytę pt. “Mechanicy Shanty” nagrali i wydali w roku 1989. Wyprodukowały ją nieistniejące już dzisiaj Polskie Nagrania. Była to wówczas najlepiej sprzedająca się kaseta i płyta z muzyką żeglarską (do dziś osiągnęła nakład 90 000 egz.)”.
W 1990 r. zmienił się częściowo skład zespołu. Słychać to na kolejnej kasecie nagranej w 1991 r. pt. “Zapach lądu”. Na początku 1995 roku zespół wrócił prawie w całości do składu z pierwszej płyty. W tym samym roku skład został powiększony o bluegrassowe banjo.
Zmiany instrumentarium dają się usłyszeć na płycie koncertowej “Live’97”. W dwa lata później wydali płytę studyjną pt. “W granicach folku” – gdzie poza pieśniami żeglarskimi można usłyszeć ślad pozażeglarskich fascynacji muzycznych.
Ich tryumfalny pochód przez sceny szantowe trwa nieprzerwanie od 40 lat i dzisiaj nie można wyobrazić sobie ważnego festiwalu szantowego bez ich udziału. Na przestrzeni lat tylko rozwinęli swój kunszt muzyczny. Są jak mocny, długo leżakujący trunek, aromatyczny, o niepowtarzalnym bukiecie, uderzający do głowy i absolutnie zniewalający. A ponieważ jest to trunek szlachetny, następnego dnia po jego konsumpcji budzimy się bezproblemowo i przepełnia nas wewnętrzna radość i szczęście że mogliśmy raczyć się czymś tak wspaniałym.
Z “Mechanikami Shanty” przypomnicie sobie takie ich autorskie przeboje jak: “Dziki włóczęga”, “Żegluj”, “Maui”, “Green Horn”, “Irlandzki wędrowiec”, “Denis Land”, “Hiszpanka z Callao”, “Herzogin Cecille”, “Polka”, “Eliza Lee”, “Sześć błota stóp”, “Słodka Jane”, “Bitwa”, “Hej! Ciągnij Lilly”, “Niziny Virginii Lowlands”, “Digi digi”, “Na dno” i wiele, wiele innych …
SKŁAD ZESPOŁU
- Andrzej Bernat „Bebik” (Łódź) – harmonijka, akordeon, śpiew
- Henryk Czekała “Szkot” (Bytom) – śpiew
- Michał Karczewski „Misiek” (Warszawa) – banjo, śpiew
- Jacek Ledworowski „Fiskalny” (Bydgoszcz) – gitara basowa, śpiew
- Maciej Łuczak „Robben” (Wieluń) – gitara akustyczna, śpiew
- Piotr Ruszkowski „Picek” (Michałówek) – mandolina, śpiew
Koncerty
- 13 lipca, 2025
- 13:00 - 13:25
- Scena plenerowa "Szant pod Żurawiem" - przedproże Dworu Artusa
- 13 lipca, 2025
- 18:55 - 19:40
- "Poręba Stage" - Ołowianka | Scena Główna Szant pod Żurawiem
- 13 lipca, 2025
- 21:15 - 21:55
- "Poręba Stage" - Ołowianka | Scena Główna Szant pod Żurawiem

